Karma Yonten Gyamtso


Ocean Właściwości Buddy

Inicjacja Białego Łabędzia.

Różokrzyżową inicjację otrzymałem pół roku od zostania Neofitą - czyli nie byłem jeszcze formalnie członkiem Zakonu. Inicjację "Białego Łabędzia" od bogini Saraswati otrzymałem po upływie 6 miesięcy od pierwszej inicjacji w Świątyni.

Adept szukający światła, ale wciąż wędrujący w ciemności, jest porównywany do Czarnego Kruka - zna on Światłość tylko ze swoich teoretycznych studiów. Wiedza, jaką zdobył, często napełnia go wielką dumą. Można wtedy powiedzieć, że jest niczym Paw pyszniący się swym ogonem - ta pycha może go zatrzymać na drodze do celu.

Jeśli jednak wyjdzie ponad swoją dumę, to ogień Wiedzy przemieni go - usłyszy muzykę, która jest harmonią sfer. Inicjacja jaką przechodzi jest darem Saraswati - wcielenia wiedzy, bogini prawdy, mądrości i przebaczenia, patronki nauk, sztuk pięknych i muzyki.

Inicjacja ta, to rozpoznanie Inspiracji jako Słowa Bożego. To harmonia sfer i pieśń duszy. Adept słyszy łabędzią pieśń. A potem umiera na wszystko, co ziemskie.

Wspomnienie zdobytej wiedza będzie dla Adepta niczym Łabędzi Śpiew, symbolizując śmierć dla świata. Nowe poznanie, jakiego doświadcza, da mu siłę i moc, aby rozświetlić ciemności. Adept jest wtedy gotów do poświęcenia się, niczym Pelikan, który karmi własną krwią i ciałem swe dzieci.

 

01.11.2004
godz. 3:45

Początku nie pamiętam, wracałem z jakiejś uroczystości, ale to nie ma znaczenia.

Spieszyłem się. W połowie drogi obsługa zatrzymała pociąg, którym jechałem do domu. Przekierowali go na bocznicę i kazali wysiąść. Była jakaś obława na przestępców, czy coś podobnego i nie mogliśmy kontynuować podróży. Wysiadłem z pociągu i zszedłem z nasypu. Okazało się, że jestem nad Wisłą, choć poziom wody był bardzo niski. Była tam też moja rodzina[...].

Doszedłem do wniosku, że muszę iść dalej na pieszo, bo tak będzie najszybciej. Przede mną ktoś przeszedł w bród rzekę.

Gdy przeprawiałem się przez rzekę zauważyłem, że łabędzie gonią moją siostrę. Biła się z nimi, lecz nic niebezpiecznego się nie stało. Chwilę potem ptaki zaatakowały jakiegoś chłopczyka. Uciekliśmy na pobliskie skały i ukrywaliśmy się w załomach. Dwa łabędzie dopadły tego malca i usiłowały zepchnąć go do wody ze skały. Złapałem go i walczyliśmy o to dziecko. Udało mi się go uratować. Wyrwałem go a na skutek szarpaniny łabędź zsunął się ze skały i zaczął spadać do wody. Spadając doznał jednak w powietrzu przemiany.

Nagle łabędzie przemówiły. Jeden zwrócił się do mnie mówiąc, że dziecko zawdzięcza życie nieznanemu bogu. Odparłem, że nie jestem Bogiem, tylko człowiekiem. Odpowiedziały "Przekonaj nas!". Z dołu, od innych ludzi usłyszałem: "Zejdź i pokaż im się! Przekonaj ich!"

Łabędzie były olbrzymie i obawiałem się ich. Stanąłem nad brzegiem wody. Podpłynął do mnie łabędź, który miał na głowie postać w koronie - malutką kobietę, jakby wróżkę. Pomyślałem, że to "Królowa Łabędzi". Uklęknąłem na jedno kolano i schyliłem głowę. "Królowa" coś do mnie powiedziała. Dotknęła mojego ramienia - a właściwie zrobiła to skrzydłem łabędzia. Zamknąłem oczy i czułem, jak przenika przeze mnie energia. Wtedy dotknęła mojego drugiego ramienia, choć silne odczucie płynącej energii przenikały moje ciało i, równie dobrze, mogła dotknąć mojej głowy - nie potrafię dokładnie powiedzieć. Błogosławieństwo bogini przepełniło mnie. Przez dłuższą chwilę trwałem tak z zamkniętymi oczami rozkoszując się majestatem, jaki na mnie spłynął.

Saraswati Sarasvati Swan Sculpture

Gdy otworzyłem oczy widziałem już tylko zwykłego łabędzia.

Aleksandra Rekunienko "Łabędzia Pięćdziesiątnica"  z galerii 
"THEURGIA OBJAWIENIA WSCHODU I ANTYCZNEJ GRECJI" Obraz Aleksandra Rekunienko "Łabędzia Pięćdziesiątnica"  z galerii
"THEURGIA OBJAWIENIA WSCHODU I ANTYCZNEJ GRECJI"